piątek

mono no aware






trochę smętne, albowiem rzecz, nad którą chwilowo (udaję, ze) pracuję, do radosnych nie nalezy.
nie ma to jak w ciemne deszczowe styczniowe popołudnie rysować pogrzeb. chcę już to zaliczyć, zapomnieć i zacząć coś POZYTYWNEGO. alleluja.

3 komentarze:

  1. Witam! Szukam sobie czasem różnych informacji ale jak znajdę coś fajnego to tez sie czasem dziele ;) tu jakoś pomyślałam że może Ci się przyda:
    http://venusfebriculosa.com/?p=379
    chyba, że już wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju dzięki z całego serca, jak tylko bedę ogarnięta z uczelnią to dam z siebie wszystko:)
    też będziesz próbować?
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. małe mam doświadczenie z taką materią ale mam też ochotę spróbować jak najbardziej.
    cieszę się i też pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń