wtorek

woda


woda: wsiąknie, wyparuje, rozpłynie się.


rachunek za wodę: nie wsiąknie, nie wyparuje, nie rozpłynie się.


oszczędzaj!




tak, to takie plecowe przetyrać noc, żeby zrobić pracę na konkurs, na który się miało ponad miesiąc.



maciek: to takie słodkie, że biegłeś na tą pocztę. ale i tak chuj z Ciebie.

szkice z londynu, wrzesień 2008
















jak w tytule.

ajpod







starego ciąg dalszy.



dzieci się modlą, Bozia się cieszy.



wykonanie; stary szablon, phi na szybko, na podłodze, NA KOLANACH!po bożemu.



reszta; pitu pitu, pierdu pierdu, na szybko, na zajęcia.

do cna










trzymam się taktyki, czyli starocie na pierwszy rzut.




plakat i jego lokalizacja są z cyklu: dawno i nieprawda.




natomiast do świnki skarbonki do tej pory się uśmiecham, kurcze podoba mi się! niestety o niewielu swoich tworach mogę to powiedzieć. a jako nosiciel płóciennej torby ze świnką czuję się w pytę. tak właśnie się czuję, o.




(krzesaj - ja naprawdę planuję to wyprać i Ci oddać!)
oczywiście kolejność zdjęć jest odwrotna do opisu poniżej.

consumo versus cogito 1:0


to taka szybka zajawka, wariacja na temat konsumpcji i takie tam.

kurwa, egzystencjalne tematy są takie młodzieżowe.

to też jest stare, przyjęłam taktykę, że najpierw wyzbyję się staroci, aby były do cna wyzbyte, a potem powklejam nowe, mam nadzieję lepsze technicznie i dopiero pochwalę się światu tym blogiem. a ów świat mam nadzieję nie będzie klikał w archiwum. i niech się stanie!

piątek

pocznę początek!




w związku z tym, że wypada mi umieśćić jakiś obrazek, dar serca, podarunek dla oczu, a wszystko godne uwagi mam na memory sticku, który jest Gdzieś, a mnie tam nie ma, bo jestem pod pierzyną to.... składnia zdania bez sensu. chodzi o to, że nie chce mi się ruszyć, więc na dobry początek wklejam starego Hrabala i cos jeszcze. oba obrazki ze starych szablonów, potem akryle ciach ciach.
obrazek powyzej był jakze skomplikowaną metaforą. większy pan symbolizuje target market, czyli zwykłą maszynę konsumpcyjną, pan na dole zas jest owym marketem i chodziło tu o odwrócenie ról, czyli; on Nov 28th show the markets who`s in charge. a Nov 28th to własnie buy nothing day.


a to ponizej to Bohumil Hrabal, kiedyś był to szablon namuralny, potem potrzebowałam tego własnie na zajęcia odnośnie kampanii Buy Nothing Day i wyszło jak wyszło.

ble nie mam (nie miewam) polskich znaków.


zaszaleję innym razem.

wpis numer jeden #1

wstyd, szkarłat i pąsy, zrobiłam to i w dodatku podpisałam własnym nazwiskiem. i stał się blog, oto jest i będzie jasny oraz dobry.