czwartek

przestare szablony, sentyment, łezka w oku. plec dziecko ulicy. powaga.






































jak w tytule.

1 komentarz:

  1. Aaaa! Toż to legendarna już matka - rowerowa - boska, którą swego czasu regularnie mijałam przechodząc obok Muzeum Archeologicznego! Bez niej to miejsce już nie jest dla mnie tym, czym było kiedyś... Co prawda, rowerowa aureolka ciągle przebija spod farby, ale to jednak nie to samo, co kiedyś...
    Kuzynka Muminka.

    OdpowiedzUsuń